Humor zeszytów
O rodzinie
Dzień Dziecka był normalnym dniem. Mama czytała książkę, tato gazetę, a ja z siostrą wykąpałem psa i zalało się 10 pięter bloku.
Na wakacje wyjeżdżamy do babci, aby ona nie mogła przyjechać do nas.
Mama stara się, abym nie wyrósł na głupola, jednak jej starania idą na marne.
Mój tata uprawia sport, zbierając znaczki pocztowe o tematyce sportowej.
O przyrodzie
Łuski i śluz powodują, że ryba ma gładką sierść.
W zimie należy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne na wiosnę.
Grzyby składają się z kapelusza, trzona i .....robaków.
Małpa jest to człowiek, któremu się nie powiodło.
Dżdżownica jest spiczasta, bo gdyby była prostokątna, to by się bardzo zmęczyła przy wchodzeniu w ziemię.
Rak jest stawonogiem, bo trzyma nogi w stawach.
Nie mogę napisać co mój pies robi w ciągu dnia, bo my mamy tylko gołębie.
O pracy
Na mapie politycznej zaznaczone są państwa, które zajmują się polityką.
Wyobraźnię to ja mam, ale pisać za bardzo nie umiem. Zostanę więc lekarzem.
Praca lekarza jest trudna i niebezpieczna dla pacjentek.
Prezydent w Polsce powinien wybierać się samodzielnie, bo jesteśmy niezbyt bogatym krajem.
O szkole
Jasełka nasze były bardzo udane, tylko Matka Boska popchnęła św. Józefa, a on upadł i przewrócił żłóbek z aniołem.
Suma to nie wynik dodawania, ale msza rano w niedzielę.
Nie chciałabym być nauczycielką, bo nie jestem zbyt mądra, a jako nauczycielka zgłupiałabym do reszty.
Jeśli człowieka porazi prąd elektryczny, należy go wyciągnąć z kontaktu i zakopać do ziemi.
Znak drogowy, z krową w żółtym trójkącie, zabrania kierowcom picia mleka podczas jazdy
W I Dniu Wiosny chcieliśmy utopić Marzannę, ale w klasie były dwie Marzeny i trudno było wybrać.